Sintra: jednodniowa wycieczka z Lizbony

Sintra to przepiękne, górzyste miasteczko położone 25 kilometrów na północny zachód od Lizbony. Wielobarwne, o lasach tajemniczo zasnutych mgłą i bogate w niezwykłe zabytki, przyciąga rzesze turystów których czaruje i hipnotyzuje swoim urokiem. Także uważajcie 😉 . Sama trafiłam do Sintry w czasie mojego drugiego pobytu w Lizbonie i muszę przyznać, że jestem nią absolutnie zachwycona! Koniecznie zarezerwujcie sobie cały dzień na zwiedzanie, a jeśli tak jak ja lubicie wszystko dokładnie zbadać i obejrzeć – rozważcie też nocleg. Razem z moją mamą uskuteczniałyśmy w Sintrze tzw. slow travel bez pośpiechu spacerując wąskimi uliczkami starówki i delektując się kawą w kawiarni przy Pałacu Narodowym. Może byłaby jeszcze dla nas jakaś nadzieja, gdybyśmy zupełnie nie przepadły w ogrodach pałacu Quinta de Regaleira. Potem nie starczyło nam już ani czasu, ani sił na dalsze zwiedzanie. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Mam bowiem kolejny powód, aby do Lizbony powrócić.

Zapraszam Was na moją relację z jednodniowego wypadu do Sintry.

Dojazd do Sintry

Do Sintry udałyśmy się pociągiem z lizbońskiego dworca Rossio, który sam w sobie stanowi też przepiękny obiekt architektektoniczny. Wzniesiony w stylu manuelińskim zachwyca przede wszystkim bogato zdobiona fasadą i wejściem w kształcie dwóch splecionych ze sobą podków. Rzućcie też okiem na halę dworcową zdobioną błekitno-białymi azulejos. Możecie też wspiąć się na mały taras widokowy skąd rozpościera się widok na panoramę Alfamy o której więcej przeczytacie TUTAJ w moim subiektywnym przewodniku po Lizbonie. 

 

Jako że nasz hostel znajdował się przy samej Rua Augusta, dotarcie na dworzec zajęło nam dosłownie kilka minut. Bilety zakupiłyśmy już na stacji – w obie strony po 3,70 euro – i pół godziny później wysiadłyśmy na dworcu w Sintrze wyglądającym tak o właśnie…

 

Co warto zobaczyć w Sintrze

Stare miasto

Sintra sama w sobie jest niewielkim miasteczkiem. Stare miasto można więc przemierzyć w kilkanaście minut o ile nie przepadnie się gdzieś po drodze pomiędzy małymi, wąskimi i klimatycznymi uliczkami.

Uwagę zwraca przede wszystkim Pałac Narodowy. Widoczny jest już z dworca kolejowego dzięki swoim białym kopułom o niezwykłym kształcie, które notabene są po prostu kominami kuchennymi. Pałac to dawna letnia rezydencja dworu królewskiego, zaś obecnie mieści się w nim muzeum historyczne.

 

Quinta de Regaleira

Po pokrzepieniu się filiżanką mocnej kawy i pysznymi pastéis de nata, wyruszyłyśmy na 15 minutowy spacer w kierunku Quinta de Regaleira znaną także jako Rezydencja milionera Monteiro.

Monteiro, który był najsłynniejszym właścicielem rezydencji urodził się w Rio de Janeiro jako syn portugalskich emigrantów. Majątku dorobił się przede wszystkim na handlu kawą i kamieniami szlachetnymi. Milioner był poza tym wolnomularzem, czego ideologiczny wpływ łatwo można dostrzec w pełnych symboliki ogrodach otaczających rezydencję.

Romantyczny charakter Rezydencji

Cały kompleks to miejsce niezwykle tajemnicze i romantyczne. Odnaleźć w nim można wpływy wielu różnych stylów architektonicznych m.in. neomanuelińskiego, gotyckiego i renesansowego. Mieszanka ta stworzyła niepowtarzalny klimat miejsca, który mnie osobiście przywodzi na myśl czasy konkwistadorów i sceny rodem z Piratów z Karaibów. Sami zresztą zobaczcie.

 

Najważniejszy punkt rezydencji stanowi pięciopiętrowy Pałac Regaleira i bogato zdobiona kaplica pełna malowniczych fresków, witraży i masońskiej symboliki.

Pałac otoczony jest rozległym parkiem położonym na szczycie wzgórza. Jego cienistymi alejkami i ścieżkami można długo spacerować w poszukiwaniu wspaniałych fontann, studni i glorietów. Na każdym zakręcie znajdziecie tu symbole nawiązujące do alchemii, masonerii i templariuszy. Natomiast wspinając się na wieżyczki przywodzące na myśl mieszkania zapomnianych księżniczek i błądząc w podziemnych grotach o sekretnych przejściach można puścić wodze fanazji.

Najsłynniejsza jest tutaj Studnia Inicjacji o kamiennych porośniętych mchem ścianach, stromej wieży i rozbudowanych podziemiach. Jej nazwa nie jest przypadkowa. Dawniej studnia służyła bowiem do różnych tajemniczych obrzędów

 

Jak dla mnie Quinta de Regaleira, to jedno z najbardziej urokliwych i romantycznych miejsc, jakie dotąd widziałam i to nie tylko w Portugalii! Tak jak pisałam wyżej, my przepadłyśmy zaczarowane jej urokiem. W związku z tym, niestety nie udało nam się już odwiedzić ani pałacu Pena, ani Zamku Maurów. Moje zdjęcia pochodzą też przede wszystkim z rezydencji i otaczającego ją parku.

Jednak dla samej siebie – aby wiedzieć co zobaczyć następnym razem oraz dla Was – abyście Wy wiedzieli ile zarezerwoawać czasu i czego nie przegapić – streściłam najważniejsze informacje zarówno o kolorowym Pałacu Pena, jak i o zamku Maurów.

Pałac Pena

Do pałacu dojechać można autobusem numer 434 wysiadając na przystanku Palacio da Pena. Można go ‚złapać’ spod dworca kolejowego, spod budynku informacji turystycznej oraz spod kompleksu Quinta da Regaleira. Bilet w cenie ok. 5 Euro można nabyć bezpośrednio u kierowcy.

Pałac Pena o jaskrawo żółtych, bajkowych wieżyczkach góruje nad panoramą miasteczka. Wieść niesie, że jest jednym z najpiękniejszych i najbardziej romantycznych pałaców Portugalii, czemu zresztą trudno się dziwić! Wybudowany na najwyższym wzgórzu Sintry charakteryzuje się eklektycznością konstrukcji łączącej w sobie różne style oraz wielobrawonością, gdyż każda jego część pomalowana została w innym kolorze. W 2015 roku pałac wybrany został najpiękniejszym zamkiem na świecie, co chyba mówi samo za siebie!

Legenda głosi, że na obecnym pałacowym wzgórzu istniało kiedyś miejsce kultu chrześcijan w czasie późniejszym stanowiące miejsce licznych pielgrzymek. Dużą rolę w obecnym wyglądzie zarówno pałacu, jak i przylegających do niego romantycznych ogrodów, odegrał król Manuel I. To na jego polecenie w parku zasadzona została roślinność z czterech stron świata. Dzięki osobliwemu klimatowi Sintry znakomicie się tutaj przyjęła. Dziś w przypałacowych ogrodach można podziwiać wspaniałe okazy oleandrów, kamelii i magnolii, eukaliptusów i cyprysów oraz mnóstwo paproci podkreślających jego romantyczny charakter.

Z parku można dotrzeć na najwyższy szczyt otaczających Sintrę wzgórz o nazwie Cruz Alto.

Zamek Maurów

Bezpośrednio z Pałacu Pena piechotą dorzeć można do Zamku Maurów. Jest to budowala średniowieczna postawiona przez arabskich Maurów w czasie ich panowania na Półwyspie Iberyjskim. Po zdobyciu zamku przez Alfonsa I Zdobywcę w 1147 roku zamek zamieniony został na twierdzę. Dzięki temu odegrał znaczącą rolę w czasie trwania rekonkwisty.

Zamek, podobnie jak większość lizbońskich zabytków, bardzo ucierpiał  w czasie lizbońskiego trzęsienia ziemi z 1755 roku. Dziś pozostały z niego jedynie ruiny głównie w formie murów i wież.

Warto wspomnieć, że wszystkie wyżej wymienione zabytki stanowią część Krajobrazu Kulturowego Sintry, wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO stanowiąc o ich znaczeniu oraz wartości historycznej i kulturowej.

* * *

Moje powody, aby wrócić do Sintry:

  1. Zwiedzenie wnętrza Pałacu Narodowego
  2. Wdrapanie się do Pałacu Pena
  3. Zwiedzenie Zamku Maurów

Dzięki za przeczytanie 🙂
Paula XX

* * *

Kto z Was miał okazję odwiedzić Sintrę? Jakie są Wasze wrażenia i co polecacie zobaczyć najbardziej?

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

UA-111948896-1