Krajno: świat w pigułce i miejsce idealne do zimowego szaleństwa

Myślę, że wielu z nas ma takie miejsce być może nawet w swojej okolicy o którym wiele razy słyszał, ale jakoś nigdy nie miał okazji się do niego wybrać. Może z braku czasu. A może z poczucia, że tak naprawdę nie ma tam nic ciekawego do zobaczenia jak to miało miejsce w moim przypadku. Dlatego też dzisiaj chciałabym zabrać Was w moje sekretne miejsce – Krajno, którego pewną część odkryłam całkiem niedawno. Do tej pory miejscowość tę znałam przede wszystkim z wyciągu narciarskiego, moim zdaniem jednego z lepszych w Górach Świętokrzyskich. Przyjeżdżam tu zawsze, kiedy tylko odwiedzam Kielce zimową porą.

Zaraz obok stoku narciarskiego znajduje się Park Minitur. Część instalacji można zobaczyć z wyciągu, dlatego też zawsze myślałam sobie, „przecież to nic specjalnego.” I tak właśnie się stało, że w Parku Miniatur nigdy wcześniej nie byłam. Jakież więc było moje zdziwienie, kiedy początkiem października w końcu odwiedziłam to miejsce i zostałam absolutnie oczarowana! Park zachwycił mnie do tego stopnia, że stał się inspiracją do stworzenia projektu Cudze chwalicie, Swego nie znacie.

Jak wiele jest takich miejsc, które pochopnie zostały przeze mnie zlekceważone? Aż strach pomyśleć!

W każdym bądź razie dzisiaj zapraszam Was na relację z mojej wizyty w Krajnie. A w zasadzie to z dwóch wizyt – jesiennej i zimowej.

Dojazd

Poruszając się komunikacją miejską z Kielc do Krajna dojedziecie linią autobusową numer 41 w dzień powszedni, natomiast w weekendy – linią numer 47. Jeśli zaś macie zamiar podróżować samochodem, z Kielc kierujcie się drogą na Lublin jadąc po kolei DK73S74 i DW745.

Cały świat w miniaturze

Każdy podróżnik marzy o tym, by zobaczyć najwspanialsze zabytki świata oraz najniezwyklejsze cuda natury. Ale czy można zobaczyć te wszystkie wspaniałości w jednym miejscu? Jak zobaczycie poniżej – jak najbardziej można! I to wcale nie jadąc daleko 😉

W Krajnie będziecie mogli dokładnie zbadać zabytki wszechczasów, nawet te, które w wymiarze rzeczywistym niestety już nie istnieją. Znajdziecie tutaj cały świat w pigułce, po którym będziemy podróżowac zarówno w czasie, jak i przestrzeni. Niczym wehikułem czasu. I jeśli nadal myślicie, że przecież to nie to samo co zobaczyć te zabytki na żywo, to oczywiście, że to nie to samo! Możecie mi jednak wierzyć, że nigdy nie będziecie w stanie zobaczyć ich aż tak dokładnie i bez tabunów ludzi popychających Was we wszystkie strony. To może odebrać każdą przyjemność zwiedzania. Wiem co mówię!

Poza tym każda z miniatur wykonana została z niezwykłą starannością oddającą każdy najmniejszy nawet szczegół! Ja czułam się niczym przeniesiona do tych cudownych miejsc z radością wspominając swoje własne podróże i ikoniczne miejsca, które udało mie się już odwiedzić.

Spacer Aleją Miniatur „Wonderful World”

Park miniatur utworzony został w otulinie puszczy jodłowej Świętokrzyskiego Parku Narodowego u stóp Łysicy – najwyższego szczytu Gór Świętokrzyskich znanego z cotygodniowych zlotów czarownic 😉 . Krocząc Aleją Miniatur „Wonderful World” będziemy przenosić się z miejsca w miejsce przeskajując z kontynentu na kontynet i z kraju do kraju.

Zaczynamy z włoskim przytupem

Z przytupem, bo od watykańskiej bazyliki z Placem Świętego Piotra wykonanej w skali 1:13. Możemy się tutaj poczuć jak prawdziwe olbrzymy oglądając ją od fundamentów aż po same gzymsy. Nie zostajemy jednak długo, bo z Watykanu przenosimy się prosto do romantycznej Wenecji na most Rialto wiszący nad kanałem Grande, a następnie do Pizy pod słynną Krzywą Wieżę. Włoską przygodę kończymy zaś w Wiecznym Mieście Rzymie odwiedzając starożytne Koloseum i wrzucajać monetę do barokowej fontanny Di Trevi – tym razem bez tłumu turystów deptających nam po stopach.

 

Australijskie Sydney i podróż po Stanach Zjednoczonych

Z Włoch od razu lecimy do Australii podziwiać budynek Opera House w Sydney, doskonały przykład stylu nowoczesnego ekspresjonizmu, a potem na Florydę do disneyowskiego Zamku Kopciszka. Skoro już jesteśmy w Stanach, to nie możemy pominąc najbardziej ikonicznych miejsc – Statui Wolności, Białego Domu i Góry Rushmore upamiętniającej prezydentów USA. Park miniatur to też jedyne miejsce w którym możemy zobaczyć od dawna już nieistniejące, bliźnicze wieże World Trade Center. Mimo iż są 25 razy mniejsze od pierwowzoru, nadal zachwycają swoim rozmiarem wynosząc się ponad park.

Następnie udajemy się do gorących kolorowych źródeł Parku Yellowstone oraz położonego na granicy z Kanadą wodospadu Niagara – tutaj w skali 1:50.

 

 

Ikoniczne miasta Europy

Z USA wracamy na Stary Kontynent, gdzie podróż rozpoczynamy od Londynu i Big Bena, którego swoją drogą warto upamiętnić fotą. Aby zobaczyć oryginał musimy bowiem poczekać aż do 2021, bo cała Elizabeth Tower po raz pierwszy od 157 lat jest w remoncie, a sam zegar śpi opatulony w rusztowania aż po same wskazówki.

Po Londynie udajemy się do kolejnego ikonicznego miasta Europy, czyli do Paryża, by zobaczyć słynną wieżę Eiffle’a, Katedrę Notre Dame ze słynnymi gargulcami oraz Łuk Triumfalny. Z Francji zaś wędrujemy do Niemiec pod Bramę Brandenburską w Berlinie, odwiedzamy Katedrę Świętego Piotra i Najświętszej Marii Panny w Kolonii oraz przepiękny baśniowy Zamek Neuschwanstein, pierwowzór wspomnianego wcześniej Zamku Kopciuszka.

 

Budowle religijne

Po Niemczech przychodzi czas na Rosję i kolorową Cerkiew Błogosławionego Wasyla, która rozpoczyna przegląd budowli religijnych. I tak mamy tu najsłynniejszy pomnik miłości Tadż Mahal oraz Świątynię Lotosu, następnie zabytki Ziemii Świętej – Wzgórze Świątynne ze Ścianą Płaczu, Kopułę na Skale, Bazylikę Grobu Świętego, Kościół Wszystkich Narodów, Bazylika Przemieniania Pańskiego na górze Tabor oraz Świątynię Getsemani w Ogrodzie Oliwnym – miejsce ostatniej modlitwy Jezusa Chrystusa i późniejszego pojmania.

Tadż Mahal, Agrah

 

Gdzie nas jeszcze nie było, czyli przegląd po zabytkach Azji, Ameryki Południowej, Afryki z europejskim wulkanem na koniec

Nie zatrzymujemy się ani na chwilę! Z Holy Land wyruszamy na Wielki Mur Chiński, potem na japoński wulkan Fuji, a z Azji teleportujemy się do Ameryki Południowej pod Katedrę Matki Bożej z Aparecidy w Brasílii i Pomnik Chrystusa Odkupiciela błogosławiącego Rio de Janeiro. Na sam koniec wędrówki przenosimy się do starożytnego Egiptu podziwiać świątynię Ramzesa II w Abu Simbel, Sfinksa i Piramidę Cheopsa, kończąc wędrówkę tam, gdzie rozpoczęliśmy, czyli we Włoszech, ale tym razem na Sycylii u stóp Wulkanu Etna.

 

Na szczycie parkowego wzgórza warto zatrzymać się na chwilę, by spojrzeć na wspaniały widok rozpościerający się u naszych stóp obejmujący zasnute błękitną mgłą świętokrzyskie szczyty.

Miniatur w parku ciąglę przybywa, także jeśli wybierzecie się tutaj za jakiś czas, na pewno będzie coś nowego. We wrześniu w trakcie budowy była instalacja przedstawiająca dubajski hotel-żagiel, czyli Burdż al-Arab oraz jedna ze sztucznych Wysp Palmowych.

Park można odwiedzić także w nocy, gdy instalacje podziwiać będziecie w pięknym, romatycznym oświetleniu. Możliwy jest także spacer z przewodnikiem, który dokładnie opowie o podziwianych miniaturach zabytków.

Wyciąg narciarki i SnowPark, czyli zimowe atrakcje

 

Mamy zimę. W związku z tym nie może zabraknąć mojej ulubionej atrakcji Krajna, czyli stoku narciarskiego o wdzięcznej nazwie „Sabat” mierzącego w najdłuższej części aż 850m.

Zjazd ze stoku jest łagodny z dwoma ostrzejszymi nachyleniami, dzięki czemu jest to miejsce idealne zarówno dla początkujących narciarzy, jak i dla tych bardziej zaawansowanych.

Zaraz obok wyciągu znajduje się SnowPark oraz szkółka narciarska dla dzieci.

Ze szczytu stoku rozpościera się przepiękny widok na pasmo Łysogór ze słynną Łysicą i otaczającą ją puszczę jodłową. Ponoć to właśnie tutaj na nartach jeździł sam Stefan Żeromski, a ekolodzy twierdzą, że możemy się tutaj cieszyć najczystszym powietrzem w całej Polsce.

Jak się mają stoki Krajna możecie sprawdzić na kamerce internetowej o, TUTAJ [KLIK].

Nie martwcie się też, jeśli nie macie swojego własnego sprzętu. Na miejscu znajduje się wypożyczalnia sprzętu narciarskiego oraz snowboradowego. Jeśli zaś nie czujecie się na tyle pewni swoich narciarskich umiejętności, by samotnie szusować po stoku, możecie zdecydować się na lekcję pod okiem instruktora.

Więcej o zimowych atrakcjach możecie przeczytać na stronie Sabat Krajno TUTAJ [KLIK].

Pozostałe atrakcje

Kompleks w Krajnie jest bardzo rozbudowany i bogaty w różnorodne atrakcje.

Oprócz Parku Miniatur, wyciągu narciarskiego i SnowParku znajdziemy tutaj także Lunapark [KLIK], który uwielbiają dzieciaki, Kino 6D [KLIK] oraz Park Linowy [KLIK].

Kiedy zaś po nacieszeniu się atrakcjami porządnie zgłodniejemy, możemy odpocząć w przytulnych wnętrzach gospody „Magia Sabatu” wybudowanej w zakopiańskim stylu. Jedzenie jest tu baaarzdzo dobre, choć muszę przyznać, że do najtańszych nie należy. Do wyboru mamy tu potrawy tradycyjnej kuchni polskiej oraz przysmaki świętokrzyskiej kuchni regionalnej np. zalewajkę świętokrzyską, świętokrzyskie goły z gulaszem czy paluchy z jagodami, a także pizzę i frytki.

Jest tu też telewizor, byście mogli na bieżąco śledzić poczynanaia naszych skoczków narciarskich w Piongchang. Swoją drogą ogromnie im kibicuje! A na najmłodszych czeka tutaj kolorowa i bardzo rozmowna papuga.


Dzięki za przeczytanie 🙂
Paula xxx

* * *

Dajcie znać, kto z Was ma takie miejsce o którym dużo dobrego słyszał, a którego jeszcze nie odwiedził. Jak widzicie powyżej – czasem warto to nadrobić 😉
A może macie do polecenia jakieś fajne miejsce w swojej okolicy
o którym mało kto wie?

 

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

UA-111948896-1