Portugalia: Pociągiem do Algarve

Kto nie lubi podróżować pociągiem ręka w górę! Dla mnie jest to jeden z najprzyjemniejszych – jeśli i nie najprzyjemniejszy – środek lokomocji na świecie! Gdyby tylko nie był tak drogi, to z wielką radością przemierzyłabym w ten sposób całą Europę, a może i Azję. Czemu nie! Dzisiaj chciałabym zabrać Was w kolejną podróż ma południe Portugalii. Podróż wprawdzie nie tylko pociągiem, ale to właśnie w ten sposób rozpoczęła się nasza wędrówka z Lizbony aż na południe kraju do najpiękniejszego regionu Algarve w Portugalii. Całe południowe wybrzeże słynie ze wspaniałej linii brzegowej przyozdobionej żółto-pomarańczowymi klifami i ja byłam nim absolutnie oczarowana! W Algarve odwiedziłyśmy trzy niewielkie miasteczka Loulé, Albufeirę oraz Faro. Każde z nich zachwyciło nas osobliwym urokiem i baaardzo portugalskim klimatem.

Zaczynamy!

Stacja początkowa: Lizbona Oriente

Z Lizbony bezpośrednio do Loulé możemy dojechać na dwa sposoby: autobusem marki Rede Express z dworca przy Praça Marechal Humberto Delgado oraz pociągiem odjeżdżającym ze stacji Oriente i Rossio. Trzeci alternatywny sposób to podróż samolot do Faro, stolicy regionu Algarve i dalsza wędrówka na wschód Algarve Busem lub pociągiem. Ja jednak staram się wybierać samolot tylko wtedy, kiedy muszę 😉

♥      Więcej o dzielnicy Oriente możesz przeczytać TUTAJ
♥      Natomiast o placu Rossio TUTAJ
♥      … a pozostałe wpisy o Lizbonie znajdziecie TUTAJ 

Podróżując portugalskimi kolejami Comboios de Portugal do wyboru mamy dwa różne rodzaje linii: szybkie Alfa Pendular oraz zwykłe koleje międzymiastowe Intercidades. Biletów nie rezerwowałyśmy wcześniej kupując je w okienku na stacji Oriente. Jeśli jednak podróżujecie w szczycie sezonu, koniecznie sprawdźcie dostępność biletów przed wyjazdem! My zdecydowałyśmy się na koleje Intercitades, których polskim odpowiednikiem co do szybkości i standardu są koleje ICC.

Pociąg okazał się bardzo przyjemny i wygodny. Nas najbardziej ucieszył bufet, gdzie przemiła pani zaserwowała nam po kubku kawy (americany o zgrozo!) i już po chwili siedziałysmy wygodnie z lubością sącząc małą czarną, wyglądając za okno i podziwiając szybko zmieniający się krajobraz.

Stacja pierwsza: Loulé

Na stacji kolejowej Loulé wysiadłyśmy 3,5 godziny później. Stacja nie jest położona w centrum miasta, ale na jego obrzeżach skąd trzeba przesiąść się na busa. Jeżdżą one dość często, ale nie 24/h (ostatni ok. 22:00), także sprawdźcie godzinę swojego przylotu. W innym razie pozostaje dojazd taksówką.

W Loulé zatrzymałyśmy się w przeuroczym hostelu Coreto Hostel, gdzie wynajęłyśmy pokój prywatny. Miejsce to okazało się być najlepszym w całej naszej podróży! Sam hostel był wspaniale urządzony wyglądając jak żywcem wyjęty z katalogu IKEI (swoją drogą Portugalczycy bardzo lubią tę sieć). Wszystko było bardzo dobrze utrzymane i w świetnym guście, a wyposażenie kuchni było niezwykle imponujące! Do swojej dyspozycji miałyśmy nawet wyciskarkę do pomarańczy! Musicie bowiem wiedzieć, że portugalskie pomarańcze to chyba najlepsze i najsłodsze pomarańcze na świecie i nie wyobrażam sobie by będąc w Portugalii nie rozpocząć dnia od szklanki tego pysznego soku! Poza tym zarządzająca hostelem Pani okazała się być najmilszą osobą pod słońcem!

Jeśli macie ochotę zarezerwować Coreto Hostel, możecie skorzystać z mojej zniżki na booking.com i otrzymać 50zł po dokonaniu rezerwacji. I to na własne konto w banku, a nie tam na jakieś wirtualne konto w serwisie, które można wykorzystać tylko i wyłącznie na kolejną rezerwację! Sprawdziłam i gorąco polecam! Wystarczy, że do rezerwacji skorzystacie z poniższego linku [KLIK], a kasa wpłynie na Wasze konto tuż po zakończeniu pobytu. Fajnie? Pewnie że fajnie 😀

* * *
Pewnie, że chcę otrzymać 50zł przy rezerwacji pobytu z booking.com!!

* * *

Jedyna moja uwaga, to rozważając pobyt w Loulé weźcie pod uwagę opcję wynajęcia samochodu. Myślę, że jest to najlepszy sposób na poruszanie się nie tylko po Loulé, ale i po całym Algarve. Miejscowości są tutaj dość daleko od siebie położone, a przemierzanie tych odległości lokalnym transportem jest dość czasochłonne.

Kilka słów z historii oraz największe atrakcje

 

Tak czy inaczej, Loulé to niezwykle sympatyczne i urocze miasteczko w którym można poczuć prawdziwy klimat południowej Portugalii. Turystów nie ma tu zbyt wielu. Można spokojnie spacerować po wąskich uliczkach miasta, odwiedzić ruiny zamku Castelo de Loulé z XIV czy kościół Świętego Klemensa z dzwonnicą, która za czasów mauretańskich pełniła funkcję minaretu. Wiosną i latem w całym mieście pełno jest przepięknych przystrojonych fioletowym kwieciem drzewek jacarandy. Jacarandy to moja kolejna miłość i fantastyczne tło do zdjęć.

Loulé może pochwalić się kilkoma fajnymi zabytkami, jednak nie da się zaprzeczyć, że jego największą atrakcją jest sobotni targ. Przyciąga on handlarzy i kupców z całego regionu. W ten jeden dzień wybudowana w stylu manuelińskim hala targowa zapełnia się ludźmi kupującymi i sprzedającymi regionalne produkty. Można tu kupić lokalne warzywa i owoce, przyprawy, pięknie pachnące zioła, złocisty miód, orzechy, drób, słynne płaty suszonego dorsza, kwiaty i rośliny ogrodowe. Od turystycznej strony radochy też co niemiara, bo można poczuć się jak prawdziwy portugalski kupiec.

Stacja druga: Albufeira

Następnego dnia pobytu z dworca Loulé udałyśmy się autobusem do Albufeiry .

Albufeira to niewielkie miasteczko, jednak tutaj turystów jest co niemiara! Musicie bowiem wiedzieć, że obecnie jest to jedna z najbardziej popularnych miejscowości wypoczynkowych Algarve, gdzie odbywa się większość imprez wybrzeża.

Historii miasta zabraknąć nie może

Co do historii miasta, to nie jest do końca jasne kiedy w tym regionie pojawiły się pierwsze osady ludzkie. Przypuszcza się, iż miało to miejsce jeszcze w epoce przedhistorycznej, kiedy miasto pełniło rolę przystani dla rybołówstwa morskiego. Natomiast rozwój miasteczka nastąpił już w czasach starożytnych Rzymian, którzy wybudowali tu liczne akwedukty, drogi i mosty z których część funkcjonuje do dziś.

Nazwa Albufeira nawiązuje do okresu mauretańskiego, bowiem po arabsku Al-buhera oznacza „zamek morski”, natomiast al-Buħayra lagunę. Obie te nazwy nawiązują do położenia miasta wzdłuż wybrzeża. W czasach rekonkwisty Albufeira stanowiła bastion Maurów. Dzięki niezwykle solidnym strukturom obronnym, miasto było bardzo trudne do zdobycia i najdłużej opierało się Rycerzom Templariuszy i Szpitalników. Dopiero po podbiciu Faro siły Maurów podupadły na tyle, by miasto stało się częścią królestwa Portugalii i Algarve.

Albufeira była także jednym z tych miejsc, które najbardziej ucierpiały w czasie wielkiego trzęsienie ziemi w Lizbonie z 1755 roku. Wówczas to morze zaatakowało miasto niszcząc falami budynki wzdłuż wybrzeża. W samym mieście ocalało ich jedynie 27, jednak w stanie ruiny.

Albufeira obecnie i jej boskie plaże

 

Dziś Albufeira to jeden z najważniejszych ośrodków turystycznych wybrzeża. Najważniejsze są tu słońce, które świeci tu średnio przez 300 dni w roku, błękitny ocean i przepięknie położone wśród żółto-pomarańczowych klifów plaże. W Albufeirze ciągną się one kilometrami zarówno w prawo, jak i w lewo. Spacer wzdłuż wybrzeża dodatkowo uatrakcyjniają leżące tu tysiące olbrzymich muszli mieniących się wszystkimi kolorami tęczy, które fale wyrzucają na brzeg. Chyba nigdy nie widziałam tak dużych okazów!

Musicie bowiem wiedzieć, że w Algarve najważniejsze są plaże! Portugalia ma bardzo urozmaiconą linię brzegową wzdłuż której znajdziecie ich ponad 300. Natomiast w Albufeirze znajduje się rekordowo dużo plaż i kąpielisk oznaczonych Błękitną Flagą. Najsłynniwjze z nich to Praia da Falesia i Praia da Rocha Baixinha.

Z plaży warto także wdrapać się na pseudo falochron, skąd rozpościera się przepiękna panorama miasta zdobna w białe domki porozrzucane po wzgórzach Albufeiry niczym te wielkie perłowe muszle leżące na plaży.

Na mapce poniżej zestawiłam dla Was największe i najpiękniejsze plaże wybrzeża Algarve wraz z pozostałymi atrakcjami.

A jak z plaży, to tylko na spacer po starówce!

Oczywiście nie oznacza to, że poza plażowaniem nie znajdziecie tu innych atrakcji. Co to to nie! Z plaży przechodząc przez charakterystyczny tunel Praia do Tunel znajdziemy się na starówce Albufeiry, a tam czeka na Was mnóstwo wspaniałych atrakcji. Wąskie uliczki pomiędzy białymi domkami, miłe knajpki pełne portugalskich przysmaków (mnie bardzo posmakował stek z tuńczyka) i uliczne stragany z produktami lokalnych artystów. Centrum miasta jest niewielkie, przytulne i pełne turystów spacerujących po jego uliczkach. Jednak pomimo iż miasteczko rocznie odwiedza nawet 5 mln ludzi, to nadal zachowało ono swój osobliwy, iście portugalski charakter.

Ponadto w Albufeirze będziecie mogli do woli nacieszyć się urokami bogatego w atrakcje życia nocnego. Miasto ma w tej kwestii wiele do zaoferowania!

Stacja końcowa: Faro

Naszą podróż zakończyłyśmy w Faro, największym ośrodku i stolicy regionu Algarve. Miasto to jest niezwykle popularne ze względu na położone tutaj jedyne na południu Portugalii lotnisko, skąd loty oferują także tanie linie lotnicze. Samoloty latają tu bez przerwy i to naprawdę nisko!

Z Loulé do Faro ponownie wyruszyłyśmy autobusem i po 45 minutach (samochodem nieco szybciej!) wysiadłyśmy na dworcu głównym. Podróż okazała się wspaniałą okazją do zobaczenia wiejskich terenów Portugalii, pełnych drzewek cytryn i pomarańczy.

Faro to tak naprawdę doskonały początek wędrówki po Algarve, ale czemu by nie podróżować po mapie wspak? I tak my to właśnie w Faro zakończyłyśmy naszą przygodę z Algarve.

Co zobaczyć w Faro

 

Samo miasteczko jest bardzo interesujące, zwłaszcza brukowane uliczki otoczonej średniowiecznymi murami starówki Cidade Velha, gdzie znaleźć można wiele klimatycznych knajpek i tawern. W samym centrum starego miasta znajduje się XIII-wieczna katedra Se de Faro powstała w miejscu dawnego meczetu jako pierwszy chrześcijański budynek w mieście. Świątynia wyróżnia się eklektyzmem stylu architektonicznego stworzonego z mieszanki gotyku, renesansu i baroku. Obok katedry znajduje się Pałac Biskupi – Paço Episcopa – który swoje funkcje pełni po dziś dzień i jest zamknięty dla zwiedzających.

Inne miejsca zasługujące na uwagę to kościół św. Franciszka Igreja de Sao Francisco, kaplica Capela de Nossa Senhora do Pe da Gruz z XVII wieku oraz Capela de Nossa Senhora do Repouso znajdująca się zaraz obok Bramy Odpoczynku czyli Arco do Repouso. Jest też coś dla lubiących nieco mocniejsze wrażenia, a mianowicie znajdująca się w obrębie kompleksu kościoła Carmo Kaplica Kości Capela dos Ossos, której ściany i sufit wyłożone są ludzkimi kośćmi i czaszkami pochodzącymi z pobliskiego cmentarza.

Jeśli natomiast jesteście miłośnikami natury bądź macie ochotę na więcej plażowych wrażeń, to także w tej kwestii Faro ma sporo do zaproponowania. Miasto położone jest na skraju parku przyrodniczego Ria Farmosa słynnego na całym świecie ze swoich słonowodnych lagun będących domem dla niezliczonej ilości gatunków ptactwa. Za parkiem zaś rozpościera się kilka wysp z najpiękniejszymi plażami Faro. Relację z wycieczki na jedną z nich – przepiękną Ilha da Barretta znaną także jako Ilha Deserta zdam Wam w kolejnym poście, bo tutaj trochę już się rozpisałam 😉

Dodatkowe atrakcje w Algarve

Jeśli zaś znudzą Was wszystkie wymienione wyżej atrakcje, chociaż nie sądzę aby to było możliwe, do wyboru macie wiele innych atrakcji zlokalizowanych w regionie Algarve. Jestem pewna, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie!

Poniżej niektóre z nich:

♥    pola golfowe, ponoć jedno z najlepszych na świecie

♥     ogród zoologiczny Zoomarine (ok. 10 km od Albufeiry),

♥     park rozrywki dla dziecie KrazyWorld w Agoz (ok. 10 km od Albufeiry)

♥      największe centrum handlowe Algarve – AlgarveShopping w Guia

♥     Aquashow – jeden z największych aquaparków w Europie

Dzięki za przeczytanie 🙂
Paula xxx
* * *
Kto z Was odwiedził już region Algarve? Jestem bardzo ciekawa jakie miejsca na wybrzeżu zachwyciły Was najbardziej 🙂

 


 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

UA-111948896-1