Co zobaczyć w Lizbonie: subiektywny przewodnik cz.2

Lizbona to nie tylko starówka. Stolica Portugalii skrywa jeszcze kilka innych tajemnic, bez których poznania nie mielibyśmy kompletnego obrazu tego miasta. Dzisiaj zapraszam Was na drugą część mojego subiektywnego przewodnika po Lizbonie. Odkryjemy dzielnicę Belém powiązaną z wiekiem Wielkich Odkryć Geograficznych i czasami świetności Portugalii oraz poznamy nowoczesną stronę Lizbony, czyli Park Narodów w północno-wschodniej części miasta.

Miłej lektury!

Dzielnica Belém: Wieża Belém, Pomnik Odkrywców, Mosteiro dos Jerónimos

Belém odkryłam dopiero w czasie mojego drugiego pobytu w portugalskiej stolicy. Z całą pewnością jest to punkt obowiązkowy na trasie każdej lizbońskiej wędrówki! Z Praça do Comércio dojechać tu można tramwajem (przystanek Belém lub Mosteiro dos Jerónimos), a na zwiedzanie warto poświęcić cały dzień.

Dzielnica Belém to miejsce, w którym rzeka Tag łączy się z Oceanem Atlantyckim. Miejsce ważne nie tylko dla Lizbony, ale i dla całej Portugalii, bo powiązane z wiekiem Wielkich Odkryć Geograficznych. To właśnie stąd Vasco da Gama wyruszył w nieznane na odkrycie nowej drogi do Indii i to stąd rozpoczęło się wiele zamorskich podróży, które odmieniły dotychczasową wizję świata.

Pomnik Odkrywców

My dojechałyśmy tramwajem do przystanku Belém i spacerem podążyły w stronę Pomnika Odkrywców, po portugalsku zwanego Padrão dos Descobrimentos. Na mnie monument ten zrobił ogromne wrażenie. Przedstawia 33 żeglarzy, którzy najbardziej zasłużyli się w służbie dla Portugalii w dziedzinie Wielkich Odkryć Geograficznych. Obok Henryk Żeglarza uwieczniono takie postacie jak Vasco da Gama, Ferdynand Magellan czy Afonso de Albuquerque, które tęsknym wzrokiem patrzą w stronę oceanu. Imponujące!

 

Wieża Belém

Spod Pomnika Odkrywców udałyśmy się wzdłuż rzeki Tag do słynnej Torre de Belém, czyli Wieży Belém. Budowla wykonana została w najbardziej charakterystycznym dla portugalskiej architektury stylu manuelińskim zapoczątkowanym przez króla Manuela I Szczęśliwego. Wieża stanowi jeden z najpopularniejszych zabytków Lizbony i jej największą wizytówkę. Z założenia Torre de Belém została zbudowana jako wieża obronna, jednak przez wieki zdążyła pełnić wiele różnych funkcji: był tu punkt obsługi telegrafu, punkt poboru opłat od statków czy latarnia morska.

 

Klasztor Hieronimitów

Spod Wieży Belém ruszyłyśmy w kierunku Klasztoru Hieronimitów, po portugalsku zwanego Mosteiro dos Jerónimos. To jeden z najpiękniejszych zabytków nie tylko samej Lizbony, ale i całej Portugalii. Jest to także kolejny przykład portugalskiej architektury stylu manuelińskiego. Na patrona i opiekuna powstałego klasztoru król Manuel I wybrał Zakon św. Hieronima, skąd też bierze się jego obecna nazwa. Zakon Hieronimitów sprawował pieczę nad klasztorem do 1834 roku, w którym nastąpiła kasacja zakonów w Portugalii.

Od 1983 roku zarówno Klasztor Hieronimitów, jak i Wieża Belém znajdują się na liście światowego dziedzictwa UNESCO oraz na liście siedmiu cudów Portugalii.

Niestety, spiesząc na pociąg nie miałyśmy już czasu, aby zwiedzić jego wnętrze, ale widziałam zdjęcia krużganków i wyglądają naprawdę zachwycająco! Na pewno nie omieszkam wybrać się tutaj następnym razem! Wy zaś pamiętajcie, aby zarezerwować sobie wystarczającą ilość czasu na zwiedzanie. Poza tym Klasztor Hiernimitów jest sławny także z innego, bardzo pysznego powodu – mianowicie to tutaj sprzedają najlepsze w całej Portugalii pastéis de nata. Noszą one nawet specjalną nazwę – pastéis de Belém zarezerwowaną jedynie dla wyrobów z tego właśnie miejsca.

Dzielnica Oriente: Park Narodów, oceanarium

Tę dzielnicę Lizbony odwiedziłam tylko raz i to w czasie mojej grudniowej wyprawy dokładnie dwa lata temu. Wszystkie zdjęcia pochodzą też z tego okresu, możecie więc na własne oczy przekonać się, jak pięknie Lizbona prezentuje się w grudniowym słońcu. Planując wyprawę do Lizbony, koniecznie zarezerwujcie sobie jeden dzień na odwiedzenie tej części miasta, bo naprawdę warto!

Dworzec Oriente

Do dworca Oriente dojechać można czerwoną linią metra zmierzającą w kierunku „Aeroporto” i to właśnie wokół niego zlokalizowane są wszystkie najciekawsze obiekty. Dworzec Oriente jest największym w Lizbonie i jednym z największych w Europie. Został wybudowany tuż przed wystawą Expo’98, której Lizbona była gospodarzem i oddany, aby jak najlepiej obsłużyć nasiloną wówczas komunikację miejską. Dworzec Oriente sam w sobie stanowi ciekawy obiekt architektoniczny. Na szczególną uwagę zasługuje platforma kolejowa wybudowana z gąszcza metalowych kolumn, przez co wygląda niczym palmowy las! Druga rzecz, która mnie zachwyciła jeszcze bardziej, to kolorowe panele azulejos na stacji metra znajdującej się na najniższym poziomie. Płytki zostały wykonane przez artystów ze wszystkich kontynentów i w tematyce Expo’98. Coś pięknego! I idealne tło do zdjęć. Do tego Dworzec połączony jest z Centrum Handlowym Vasco da Gama, które jest jednym z największych centrów handlowych w całej Lizbonie (to tak na marginesie dla tych co znajdą czas na zakupy 😉 ).

 

Park Narodów

Podobnie jak dworzec, większość tutejszych terenów powstała w ramach wystawy Expo’98. Wystawa odbywała się pod hasłem Oceany, dziedzictwem dla przyszłości”, które miało nawiązywać do 500. rocznicy wyprawy Vasco da Gama do Indii oraz portugalskich odkryć geograficznych. Dlatego też morskie odniesienia znajdziecie tutaj na każdym kroku, zresztą podobnie jak w całej Lizbonie.

Jedną z największych atrakcji tej części Lizbony jest Park Narodów. Jego centrum stanowi plac Rossio Olivais z powiewającymi po jednej stronie flagami państw biorących udział w wystawie Expo’98 oraz wykonaną z żelaza rzeźbą „Człowieka Słońce” z drugiej. Cały plac wybrukowany jest kostką w stylu calçada portuguesa we wzory nawiązujące do morskiej tematyki. Oryginalnym miejscem jest także Pawilon Portugalii, którego najbardziej charakterystycznym elementem jest dach zbudowany w sposób zaprzeczający prawom grawitacji. Mimo iż konstrukcja wykonana jest ze stali i betonu wygląda tak lekko, niczym papierowa! Kolejnym punktem jest Pawilon Wiedzy w Lizbonie, czyli takie interaktywne muzeum nauki i techniki pełne różnych instalacji, urządzeń i eksperymentów, których sami możecie stać się częścią.

Oceanarium

Ogólnie mówiąc, Park Narodów to wizytówka Lizbony i każdy miłośnik architektury współczesnej powinien to miejsce odwiedzić. Jak dla mnie – zaznaczam, że miłośnikiem sztuki takowej raczej nie jestem – do Oriente trzeba wybrać się przede wszystkim ze względu na tutejsze oceanarium! Jest ono największym w Europie i jego pojemność to prawie 5000 metrów sześciennych! Zaprojektowane zostało przez Petera Chermayeff, który jest twórcą największego oceanarium na świecie w Osace.

Punktem centralnym lizbońskiego oceanarium jest ogromy zbiornik wodny otoczony przez cztery dwukondygnacyjne części, z których każda prezentuje florę i faunę innego oceanu. Będziecie więc mogli poznać tutaj życie i środowisko Oceanu Spokojnego, Atlantyckiego, Indyjskiego oraz Arktycznego. Zobaczycie rekiny białe i rekiny młoty, różne płaszczki, mureny i barakudy, wspaniałe świecące meduzy i ogromne ryby słońce – które mnie urzekły najbardziej, chyba przez swoją brzydotę. Absolutnie musicie to zobaczyć!

Wstęp kosztuje od  15€ do 18€ – w zależności od tego czy zdecydujecie się zobaczyć jedynie wystawę stałą, czy stałą + wystawy czasowe.

* * *

Na zakończenie mam dla Was świąteczne zdjęcia z Lizbony i Alfamy przystrojonej w bożonarodzeniowe świecidełka.  Jeśli będziecie odwiedzać Lizbonę jakoś niedługo, koniecznie dajcie znać jak wygląda w tym roku!

* * *

 


Dzięki za przeczytanie 🙂
Paula **

 

 

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

UA-111948896-1