Bohemian Rhapsody, jak zostać milionerem i dlaczego nie każdy może być bogaty

Pisząc do Was te słowa, jestem świeżo po obejrzeniu Bohemian Rhapsody. Filmu opisującego historię prawdziwej legendy brytyjskiej sceny muzyki rockowej, zespołu Queen oczywiście. Film, w którym szczególnie uwzględniona została historia Freddy’ego Mercury’ego, jednego z najbardziej charyzmatycznych wokalistów i artystów wszechczasów. Nigdy wcześniej nie byłam szczególnym fanem twórczości Queen. Piosenki oczywiście znałam, ba! lubiłam, ale moje serce nigdy nie rozgrzało się do czerwoności pod ich wpływem. Do teraz! Odkąd wyszłam z kina mam w głowie historię Freddy’ego, oglądam wszystkie koncerty i przesłuchuje ich utwory. Słowem odkrywam twórczość zespołu Queen zupełnie na nowo!

I rozmyślam. Rozmyślam o tym, jak można mieć absolutnie wszystko i nie być szczęśliwym. Jak można być na samym szczycie i nie zaznać spokoju. Bo film Bohemian Rhapsody jest także i o tym.

Trudna droga na szczyt

Zwyczajni ludzie ciągle marzą o byciu na szczycie. Ciągle dążą do różnych rzeczy czekając na wspaniałe czasy jakie mają nadejść. Czasy, kiedy wszystko będzie lepsze, szczęśliwsze, idealne. Zazdrościmy tym na szczycie. Zazdrościmy nie zdając sobie sprawy, że na tym szczycie wieją przeraźliwe wiatry. Na szczycie bywa zimno i mgliście. Na szczycie łatwo też zachwiać sie i spaść. Poturbować się spadając. Albo dotrzeć na samo dno. Na szczycie bywa się samotnym.

W takich momentach dociera do mnie, że to ci prości, zwyczajni ludzie tak naprawdę są najbardziej szczęśliwi. Rozumiem, że nie każdy marzy o byciu na szczycie. Większości ludziom wystarcza zwyczajne, codzienne życie i przewidywalność kolejnego dnia. Odnajdują w tym spełnienie i szczęście. Ba! Nie każdy ma świadomość tego, że szczyt istnieje. Dlatego też jeśli w naszej głowie pojawiają się myśli i marzenia o byciu na szczycie, oznacza to że powinno się rozpocząć wyprawę na samą górę. Na szczyt! Trzeba piąć się w górę! Ja absolutnie wierzę w to, że jeśli potrafimy coś wymarzyć, to jesteśmy w stanie to marzenie zrealizować. Nie każdy ma takie marzenia. Niewielu ma. Dlatego trzeba zakasać rękawy i ruszać do przodu! Nikt za nas tego przecież nie zrobi 🙂

Droga na szczyt wiąże się  z trudem i z wieloma przeciwnościami losu. Nie jest łatwa. Trzeba ciężko pracować. Mieć odrobinę talentu i szczęścia. Niezmierzone pokłady wiary w siebie i we własne możliwości. Dlatego też niewiele osób decyduje się chociażby na podjęcie próby walki o własne marzenia. O szczycie można marzyć, ale potrzeba odwagi, cierpliwości i wiary w siebie by się z nim zmierzyć. Na co dzień lepsze jest spokojne życie bez wzlotów, ale i bez upadków.

Co nasza podświadomość ma do sukcesu

Wierzę w to, że chcieć to móc. Jeśli potrafimy coś wymarzyć, to potrafimy to także zrealizować. Na co dzień jednak zmagamy się z brakiem wiary w siebie, ze zwątpieniem we własne możliwości. Z niechęcią do siebie samych. Ze stresem, niezrozumieniem, niepowodzeniem. Czasem nie lubimy samych siebie przez swoje niepowodzenia.

W momentach kiedy targają mną takie negatywne  emocje i chwile zwątpienia sięgam do książki Josepha’s Murphy’ego – Potęga Podświadomości. I staram się wdrożyć do swojego życia wszystkie te złote zasady, które się w niej znajdują. Książkę dostałam juz kilka dobrych lat temu od mojej przyjaciółki, jednak nie jest łatwo przeprogramowac nasze myślenie. I złe nawyki. Książka ta naprawdę potrafi zmienić życie, więc jeśli zmagacie się z podobnymi emocjami, serdecznie Wam ją polecam!

Nieczęsto myślimy o naszej podświadomości. Nieczęsto zdajemy sobie sprawę z tego, że ona w ogóle istnieje. Natomiast wpływ podświadomości na nasze życie jest ogromny i nie można go lekceważyć w ważnych życiowych decuzjach i przedsięwzięciach. Podświadomość zbudowana jest z naszych myśli i odczuć, z codziennych zwyczajów i wspomnień. Jeśli myślimy o sobie jakieś złe rzeczy, albo przewidujemy że te złe rzeczy nas spotkają, nasza podświadomość zapamięta to i będzie dążyć do tego, aby to się rzeczywiście stało.

Nie dalej jak dziś Mój Mężczyzna oglądał film o technikach jak dostać w życiu dokładnie to czego się chce. Naukowcy wypowiedzieli się, że osoby niewyspane i zmęczone po tym jak wmówiły sobie, że są wypoczęte i pełne energii działały tak samo efektywnie jak osoby, które przespały całą noc. W przeciwieństwie do tych, które mówiły sobie, że są zmęczone i niewyspane. To na dowód tego, że wszystkie złe słowa które o sobie myślimy sprawiają, że nie możemy osiągnąć zamierzonych celów. Jesteśmy nieszczęśliwi i sfrustrowani. Natomiast kiedy myślimy o sobie dobrze, ufamy że wszystko powiedzie się dobrze, nasze przedsięwzięcia mają dużo większą szansę na sukces.

Jak odkryć w sobie potęgę podświadomości


Nie chcę, by zabrzmiało to kuriozalnie. Nie jest bowiem tak, że wystarczy pomyśleć o czymś dobrym i to natychmiast się stanie. Nasza podświadomość przez znaczącą ilość czasu bombardowana negatywnymi myślami i bodźcami, co też kształtuje ją pod tym negatywnym wpływem. Potrzeba czasu i ciężkiej pracy, aby wyprowadzić ją z tego stanu. Często od dzieciństwa słyszymy, że tego nie da się zrobić, że tak się nie powinno zachowywać, że to nie wypada a tamto nie jest możliwe. Wpychanmi jesteśmy w ramy braku wiary siebie. W szkole uczą nas jak mamy myśleć, wciskają do głów w szablony i sterotypy. Zabijają kreatywne myślenie. Zabijają myślenie dobre. Niszczą potęgę naszej podświadomości.

Chciałam Was zaprosić na wyzwanie. Wyzwanie, by codziennie powiedzieć sobie coś miłego. Najlepiej rano przed rozpoczęciem dnia. Stanąć przed lustrem i na głos wypowiedzieć kilka miłych rzeczy. Kilka pozytywnych zdań, że wszystko się powiedzie i będzie dobrze.

Bardzo ważne jest to, by nie stosować wówczas żadnych negatywnyhc słów i określeń. Nasza podświadomość jest bardzo nieskomplikowanycm tworem. Jeśli powiemy sobie ‘nic złego mnie dziś nie spotka’, nasza podświadomość i tak zakoduje słowo ‘zły’ nadając całemu określeniu negatywny przekaz. Mimo że przecież nic takiego nie mieliśmy na myśli! Kiedy natomiast tę samą myśl sformujemy jako ‘dziś spotkają mnie same dobre rzeczy’, podświadomość zakoduje kominikat w przeciwny sposób. Prawda, że te dwa zdania mają bardzo różne naładowanie emocjonalne? Mimo, że przecież oznaczają mniej więcej to samo!

Czy każdy może być bogaty i o tym jak myślą milonerzy

Jaki wpływ mają nasze myśli na nasze zdarzanie wspaniale opisane zostało w książce How to think like a millionaire autorstwa Charlesa Alberta-Poissant (Miliarderzy w polskim przekładzie). Opisane są w niej historie kilku bardzo znanych postaci, które osiągnęły pełnowymiarowy sukces w rozumieniu obecnego świata. W książce opisano między innymi losy Henry’ego Forda, Ray’a Krock’a, Walta Disney’a, Steven’a Spilberga czy Conrada Hiltona.

Ich droga do sukcesu podobnie, jak droga Freddy’ego, nie była łatwa. Naznaczona wyobcowaniem, niezrozumieniem i samotnością otaczającą ludzi nie myślących szablonowo. Ludzi nie chodzących utartym szlakiem, ale depczących ścieżką własnej intuicji. Ludzi myślących inaczej niż reszta. Wierzących w siebie i swoje pomysły pomimo tego, że nie wierzy w nie nikt inny. Takich ludzi się z reguły nie lubi i nie szanuje. Nie lubi i nie szanuje, dopóki nie osiągną sukcesu. Wtedy dopiero wystawia się ich na piedestał i wielbi. Tylko że to właśnie tacy ludzie zmieniają świat. Tacy idealiści, bezgranicznie wierzący w powodzenie swoich nawet najbardziej szalonych przedsięwzięć, pchają świat do przodu. Przynoszą zmianę.

Wszyscy ci wielcy ludzie wiedzieli o potędze swojej podświadomości.

***

Wszystkie te historie mają wspólny mianownik. Mianownik wiary w siebie i w powodzenie własnych możliwości. Bohemian Rhapsody opowiada historię jednego z najlwiększych na świecie zespołów i Freddy’ego, który stanął na szczycie pomimo wszystko. Z kolei książka How to think like a millionaire, to historie kolejnych 10 osób, które tak jak i lider zespołu Queen, doskonale rozumiały znaczenie potęgi świadomości. Konieczność akceptacji siebie takimi, jacy jesteśmy. Przecież właśnie to czyni nas unikatowymi, czyż nie? Co myślicie?

Jeśli spodobał Wam się ten artykuł zajrzyjcie też do kategorii Szuflady otwierane nocą. Znajdziecie tu jeszcze więcej moich rozważań i rozmyśleń na bliskie mi tematy.

***
Jak jest u Was? Wierzycie w siebie czy częściej miewacie chwile zwątpienia?

 

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

UA-111948896-1