Red telephone booth and red bus - London

Co warto wiedzieć przed wycieczką do Londynu

Dla nas, Europejczyków kontynentalnych, Anglia może okazać się krajem dość egzotycznym pod względem licznych różnic kulturowych i obyczajowych. Dobrze pamiętam kilka swoich pierwszych dni na Wyspach, kiedy wiele rzeczy mnie zadziwiało. Pomyślałam, że taki krótki poradnik może przydać się osobom, które jeszcze w Anglii nie były. Mnie by się przydał 🙂 Generalnie mówiąc, Brytyjczycy starają się wyróżniać spośród innych europejskich nacji na wszystkie możliwe sposoby i wiele rzeczy życia codziennego może zaskakiwać. Ja o większości z wypunktowanych poniżej zagadnień dowiedziałam się od niezwykle sympatycznej pary z BlaBlaCar, z którą po raz pierwszy przyjechałam na Wyspy. Swoją drogą, była to absolutnie niezapomniana podróż i to z moich rodzinnych Kielc, aż do samego Londynu!

Chciałabym, abyście także Wy mogli z owych wskazówek skorzystać i bez żadnych problemów poradzili sobie w czasie pierwszych kilku godzin w angielskiej stolicy.

Zaczynamy!

   1. Koniecznie sprawdźcie kod pocztowy miejsca, do którego się wybieracie!

Mam tu na myśli przede wszystkim miejsce pobytu, czyli hotel, hostel czy Airbnb w którym się zatrzymujecie. Być może brzmi to banalnie, ale uwierzcie mi na słowo – mnóstwo osób nie sprawdza dokładnego adresu swojego hostelu, przez co lądują w zupełnie innym niż zamierzone miejscu! W Anglii każda lokalizacja ma swój unikalny kod pocztowy, a Londyn to olbrzymia metropolia i wiele ulic nosi tę samą nazwę. Jeśli więc wyszukacie swój hotel, hostel czy Airbnb na Google Maps wpisując jedynie nazwę ulicy, miejsce pokazane na mapie niekoniecznie musi być właśnie tym, do którego zmierzacie. Pamiętajcie o tym, aby nie znaleźć się w zupełnie innej części miasta niż chcieliście.

   2. Taniej podróżuje się z Oyster Card

Wiemy już jak znaleźć adres na mapie, teraz o tym jak nalepiej do niego dojechać. Oczywiście najtańszym i najszybszym sposobem jest londyńskie metro. By jednak podróżować najtaniej jak tylko możliwe – koniecznie musicie wyposażyc się w Oyster Card.

Oyster Card to taka niebieska plastikowa karta, którą można doładowywać i płacić nią za przejazdy komunikacją miejską. Kartę możecie nabyć w okienku na stacji metra, kupić w automacie bądź też zamówić online. Można także ściągnąć sobie aplikację i płacić za przejazdy telefonem. Karta jest darmowa, przy czym wymagane jest wpłacenie zwrotnego depozytu w wysokości £5.

Po co w ogóle używać Oyster Card? Sprawa jest prosta – dzięki temu można sporo oszczędzić! Przejazdy z Oyster kosztują 50% mniej niż jednorazowe bilety (sparwdzcie koszt podróży na oficjalnej stronie TFL). Nawet w czasie jednodniowej wycieczki różnica w kosztach jest znacząca, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że transport w Londynie do najtańszych nie należy.

   3. Ruch lewostronny

Niby rzecz wiadoma, ale konfrontacja z rzeczywistością może być trudna. Musimy bowiem pamiętać, że przed wejściem na ulicę najpierw należy spojrzeć w prawo, a nie w lewo. Początkowo ciężko jest się do tego przyzwyczaić i zapomnieć o dotychczasowych nawykach. Oznacza to także prawostronny ruch pieszych (u nas jest lewostronny). Pozornie sprawa prosta, ale prawostronny ruch wiąże się z innymi rzeczami. Na przykład schody ruchome jadą w górę i w dół po odwrotnych stronach niż u nas, wejście i wyjście do stacji metra są po innych stronach i wiele innych drobnych rzeczy przychodzących nam tak naturalnie, że są niezauważalne. Dlatego też czasem można odnieść wrażenie, że w pełnym turystów Londynie wszyscy ciągle wpadają na siebie.

Na szczęście, wspaniałomyślni Brytyjczycy umieścili pomocne napisy ratujące zagubionych turystów. I tak na chodnikach znajdziecie informację w którą stronę należy patrzeć, aby nie zostać rozjechanym, a w zatłoczonym metrze – którą stroną schodów powinno się wchodzić, a którą schodzić.

   4. Można przechodzić na czerwonym świetle

Teoretycznie, aby przejść przez ulicę należy nacisnąć przycisk, zmieniający światło z czerwonego na zielone. W praktyce wygląda to tak, że przez ulicę można przechodzić nie zwracając na to najmniejszej uwagi. Oczywiście na własną odpowiedzialność i wcześniej upewniwszy się, że w naszym kierunku nie nadjeżdża żaden pojazd. Nawet angielska policja nie zwraca na sygnalizację świetlną zbytniej uwagi. Ba! Zdarzyło mi się minąć z parą policjantów spieszących przez ulicę na czerwonym świetle. W końcu po co bezsensownie stać i czekać, kiedy droga wolna 😉

   5. Nadjeżdżający autobus się nie zatrzyma!

Dokładnie. To, że stoicie na przystanku niekoniecznie oznacza, że nadjeżdżający autobus się zatrzyma. Autobus należy zatrzymać machnięciem ręki. Warto też pamiętać, że wsiada się jedynie przednimi drzwiami, po wejściu trzeba odbić swoją Oyster Card na czytniku znajdującym się przy stanowisku kierowcy, a wysiada się tylko drzwiami środkowymi (tylnych nie ma).

6. Inne wtyczki i inne kontakty lub ich brak!

Angielskie wtyczki mają trzy bolce, a nie tak jak nasze dwa. W związku z tym, warto zaopatrzyć się w adapter. Jeśli macie zamiar zakupić takowy już w Anglii, koniecznie zwróćcie uwagę, aby nie był to adapter do golarek! Te gniazdka mają inną moc i adapter zwyczajnie nie będzie działał z żadnym innym urządzeniem.

7. Wszechobecne środki bezpieczeństwa

Brytyjczycy mają lekkiego bzika na punkcie bezpieczeństwa. Na stacji metra zaleca się, by nie biegać po stacji kiedy pada deszcz (pada prawie zawsze), aby trzymać swoje rzeczy przy sobie czy słynne Mind the Gap. Kolejnym dziwacznym  środkiem bezpieczeństwa jest brak gniazdek w łazience, co jest dość kłopotliwe. Suszenie włosów w pokoju nie wydaje się być zbyt higieniczne, o depilatorach i golarkach już nawet nie wspomnając! Jeśli planujecie zatrzymać się w hotelu, problem może Was nie dotyczyć. Duże sieci są zazwyczaj dostosowane do europejskich standardów. Sprawy wyglądają inaczej, jeśli planujecie zostać na Airbnb lub wynająć pokój na dłuższy czas.

Zabawną rzeczą jest także mała linka zamiast włącznika światła w łazience. Kolejne rozwiązanie mające zwiększać bezpieczeństwo, aby uniknąć mokrych rąk dotykających tego diabelnie niebezpiecznego urządzenia. Diabelnego przynajmniej według brytyjskich norm.

Wiele razy zastanawiałem się, dlaczego w UK jest tyle dodatkowych, a często wręcz absurdalnych zabiegów mających na celu zwiększenie naszego bezpieczeńswta. Myślę, że jest to spowodowane obecnością prawa precedensowego. Common law to szereg przepisów prawnych, które zostały wprowadzone przez sędziów. Są wydawane zgodnie z orzeczeniami w sprawach, w przeciwieństwie do zasad i przepisów ustanowionych procedurą ustawodawczą. W praktyce oznacza to, że ludzie mogą pozywać z różnych powodów i mają duże szanse na wygranie sprawy. Jednym z najbardziej (nie)sławnych przykładów jest przypadek Stelli Liebeck. Wprawdzie wydarzyło się to w USA, ale doskonale obrazuje to jak działa system prawa opartego na precedensach. Koniecznie zapoznajcie się z prawdziwą historią tego przypadku [KLIK]. przeczytaj prawdziwą historię).

8. Zlew o dwóch kranach

Tak. Nie wiedzieć czemu krany w Anglii są zazwyczaj dwa, przy czym jeden z wodą wrzącą, a drugi z lodowatą. Brrrr!

9. Zamki w drzwiach otwierają się w drugą stronę

Warto o tym pamiętać, zwłaszcza jeśli zatrzymujecie się na Airbnb. Sprawa wydaje się być prosta, ale wobec rzeczy robionych tak automatycznie jak otwieranie zamka w drzwiach, nawet mała zmiana w znanym schemacie może spowodować zablokowanie się naszego mózgu, który nie potrafi tego przeskoczyć. Wiem co mówię, po spędzeniu 15 minut na walce z drzwiami, które za Chiny nie chciały się otworzyć i w panice, że będę musiała spędzić noc na zewnątrz. 😉

10. O brytyjskim spokoju i uprzejmości

Jeleń na tle zielonych pól Richmond Park

Brytyjczycy są niezwykle uprzejmi i kulturalni. Na każdym kroku możemy usłyszeć „proszę”, „dziękuję” i „przepraszam” w każdej możliwej sytuacji. Zwyczajowo dziękuje się kierowcy wysiadając z autobusu, a gdy przypadkiem wpadniemy na kogoś na ulicy, prawdopodobnie to od niego usłyszymy przeprosiny.

Z doświadczenia wiem już, że ta uprzejmość nie zawsze jest szczera. 😉 Poza tym pamiętajcie, że Londyn to jedna wielka mieszanka kultur i nacji, w związku z czym możemy się natknąć na bardzo różne reakcje i zachowania.

11. Gdzie znaleźc to, co warto zobaczyć w Londynie?

Jeśli macie w planach zwiedzanie angielskiej stolicy, koniecznie zerknijcie co kryje się pod tagiem Londyn i odkryjcie wszystkie wspaniałe miejsca, które warto zobaczyć w tym mieście!

 


Dzięki za przeczytanie**
Paula

* * *

A co Wy dodalibyście do listy rzeczy, o których warto wiedzieć

przed wybraniem się do Londynu?

 

Jeśli spodobał Wam się ten artykuł, zapraszam na Instagram @GingerWanderings, gdzie znajdziecie jeszcze więcej zdjęć z moich podróży. Będzie mi także ogromnie miło za każde polubienie na Facebooku Ginger Wanderings.

 

 

 

 

komentarze 2

  • madrerka

    21 lipca 2019 w 7:39 pm

    Niedługo wybieram się do Londynu po raz pierwszy i niezmiernie się cieszę, że trafiłam na Twój blog. Bardzo przydatny artykuł, dzięki niemu Londyn stał się prostszy. Dziękuję

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

UA-111948896-1